Archiwum z roku: 2014

Pierwsze jachty na mecie w Sopocie

W sobotę 26 lipca o godz. 0.30 metę regat SailBook Cup 2014 w Sopocie przeciął pierwszy jacht -„Polled 2”. Na zwycięzców czekali kibice z szampanem.

Ten wyścig rozstrzygnął się po pierwszych czterech godzinach od startu. Wtedy się stawka bardzo mocno rozciągnęła i te jachty, które się załapały na wiatr poszły dalej, a większość niestety została w tyle ze względu na brak wiatru.” komentuje wyścig sternik zwycięskiego jachtu Jacek Chabowski.

Tej nocy do Sopotu dopłynął jeszcze „GoodSpeed” Łukasza Trzcińskiego, a wieczorem w sobotę metę powinny przekroczyć jeszcze dwa jachty: „Quick Livener” i „Endorphine”.

Ten etap regat SailBook Cup 2014 wystartował z Visby w środę 23 lipca o godz. 12.15. Jachty musiały opłynąć Gotland i Gotska Sandön prawą burtą i dopłynąć do Sopotu. Trasa liczy około 400 mil.

 

Wyścig nadal trwa!

Polled 2 i Goodspeed dzięki wypracowanej przewadze zaraz po starcie z Visby wykorzystali silne podmuchy wiatru i wpłynęli jako pierwsi na metę w Sopocie.

Pozostałe jachty utknęły w ciszy, martwej fali i zmagały z brakiem wiatru od Gotska Sandön aż do cypla Półwyspu Helskiego. Odkrętka dała nadzieję na dotarcie na metę jeszcze dziś jachtom Endorphine, Quick Livener i Atlantic Puffin. Słowa uznania dla kapitana jachtu Four Winds, który po rozdarciu grota zdecydował się pozostać w wyścigu i płynie na trzecim refie grota. Czarnym koniem grupy Open, bo jedynym, który się ostałJ okazał się jedyny samotnik w regatach Michał Weselak, dla którego udział w SailBook Cup to próba przed startem w Bitwie o Gotland.

Konsal, Resumee, Facil, Four Winds, Kristi i Wanda – każdy z kapitanów zaczął realizować swoje strategie w poszukiwaniu korzystnych warunków wiatrowych. Nietrafione prognozy pogody stale mieszają szyki zawodnikom, którzy zmieniają żagle i starają się jak najostrzej celować na Sopot. Być może decydująca walka stoczy się na Zatoce Gdańskiej.

Powoli wracają również jachty, które zmuszone były zrezygnować z udziału w drugim biegu. Jacht Piorun 4 od prawie doby odpoczywa w Jastarni, STS Generał Zaruski niedawno wpłynął do portu w Gdańsku, jacht Bystrze od rana czeka na wymianę załogi, natomiast Bliski znajduje się nad półwyspem tuż obok Quick Livenera.

Podczas regat zawodnicy mają stały kontakt radiowy, choć nie zawsze każdy z każdym i zmuszeni są powtarzać komunikaty kolejnym jachtom. Niewątpliwym liderem radiokomunikacji jest ostatni jacht ze stawki Kristi, który dysponuje niesamowicie sprawną anteną i kontaktuje się ze wszystkimi przez całą trasę.

IMG_8127

Do mety pozostało:

s/y Quick Livener – 15,9 NM

s/y Endorphine – 19,1 NM

s/y Atlantic Puffin – 32,1 NM

s/y Konsal – 55,7 NM

s/y Facil – 67,2 NM

s/y Resumee – 72,9 NM

s/y Wanda – 84 NM

s/y Kristi – 92,1 NM

Wystartował II etap regat – jachty ruszyły na północ

23 lipca o godz. 12.15 wystartował drugi etap najdłuższych w Polsce długodystansowych regat morskich SailBook Cup 2014. Jachty skierowały się na północ – według instrukcji żeglugi muszą opłynąć Gotlandię i Gotska Sandön prawą burtą i wrócić do Sopotu. Trasa wynosi około 400 mil.

Na linii startu stanęło 15 jednostek, jednak nie wszystkim udało się szczęśliwie ją przekroczyć. W trakcie procedury startowej na „Barnabie” porwał się grot, więc załoga zdecydowała się wycofać z wyścigu i na samym foku płynąć od razu do Polski. Ponadto „Bliski”, który miał awarię podczas pierwszej części regat, został jeszcze w porcie, i dołączy do wyścigu po naprawieniu usterek.

Dzisiaj nad ranem do Visby przypłynął „GoodSpeed”, który wycofał się z pierwszego etapu zaraz po starcie, aby naprawić awarię silnika. Załoga, zgodnie z planem, dzisiaj wystartowała z pozostałymi jachtami.

W drugim etapie nie bierze udziału „Piorun 4”, który płynąc do Visby stracił ster w wyniku zderzenia z niezidentyfikowanym obiektem znajdującym się tuż pod wodą. Po sprawnej akcji ratunkowej jacht został przyholowany do portu, ale jednak poważna awaria płetwy sterowej uniemożliwia kontynuację wyścigu.

Warunki na starcie były bardzo dobre – wiatr o sile 20 węzłów, słonecznie. Wieje z północy, więc jachty czeka mozolna halsówka do Gotska Sandön. Po okrążeniu wyspy kursem spinakerowym popłyną na południe na metę w Sopocie, gdzie powinny dotrzeć w niedzielę.

Pozycję jednostek, dzięki systemowi YellowBrick, śledzić można na bieżąco na stronie regat w zakładce Tracking.

Wyniki I etapu regat (trasa Sopot – Visby):

Klasa KWR

  1. „Facil”Łukasz Politański(Elbląg)

  2. „Atlantic Puffin” Szymon Kuczyński (Dziwnów)

  3. „Konsal” Ryszard Drzymalski (Puck)

  4. „Resumee” Andrzej Kruszczyński (Gdynia)

  5. „Endorphine” Robert Niewiński (Gdańsk)

  6. „Kristi” Sławomir Frajkopf (Tolkmicko)

  7. „GoodSpeed” Łukasz Trzciński (Gdańsk)

  8. „Manjana” Adam Walczukiewicz (Gdańsk)
    Klasa ORC

  1. „Polled 2” Jacek Chabowski (Gdańsk)

  2. „Quick Livener” Jacek Zieliński (Gdańsk)

  3. „Four Winds” Wiesław Krupski (Gdańsk)

  4. „Blagodarnost II” (Rosja)

Klasa Open

  1. „Barnaba” Eugeniusz Jadczuk (Gdańsk)

  2. „Bystrze” Artur Sykson (Gdańsk)

  3. „Wanda” Michał Weselak (Gdańsk)

  4. „Generał Zaruski” Jerzy Jaszczuk (Gdańsk)

  5. „Bliski” Michał Orzoł (Elbląg)

  6. „Piorun 4” Michał Skierka (Jastarnia)

Tegoroczna edycja regat SailBook Cup jest hołdem złożonym pionierom polskiego żeglarstwa morskiego i ma uczcić pierwsze polskie morskie regaty w 1934r. (trasa Gdynia – Visby).

Ambasadorem regat jest kpt. Zygfryd „Zyga” Perlicki, jeden z najwybitniejszych polskich żeglarzy, olimpijczyk z Kilonii, skipper jachtu „Copernicus” w regatach okołoziemskich Whitbread, wielokrotny mistrz Polski w klasach olimpijskich i morskich, doskonały sędzia żeglarski.

Organizatorzy: SailBook.pl, Pomorski Związek Żeglarski

Partnerzy: Gmina Miasto Sopot, Urząd Morski w Gdyni i Liga Morska i Rzeczna, Urząd Marszałkowski Województwa Warmińsko-Mazurskiego, Sopocki Klub Żeglarski Ergo Hestia Sopot, Fundacja Helios, Jachtklub Stoczni Gdańskiej, Polski Klub Morski, Puchar Bałtyku Południowego, Navinord

Sponsorzy: Naftoport, Voith, Work Service, Navcomm, Seldén, ICOM, Aero-Vaerft, 3 Sails, Ocean Sails, Henri Lloyd, AlmaPress Księgarnia Morska

Patroni medialni: SSI Jerzy Kuliński, Radio Gdańsk, Tawerna Skipperów, Magazyn Prestiż, Magazyn W Ślizgu, Młody Elbląg, Nowyj Kaliningrad, Solovela, Batsaans

Piorun 4 stracił ster..

Dzisiejszego dnia kiedy większość stawki wpłynęła już do portu w Visby, otrzymaliśmy informację przez radio z jachtu Piorun 4 o utracie sterowności. To bardzo poważna awaria, więc błyskawicznie podjęliśmy się akcji ratunkowej jachtu, popłynęliśmy na poszukiwania Quickiem z nadzieja, że świeżo naprawiany silnik o małej mocy podoła holowaniu. Kapitanowie pozostałych jachtów zaoferowali pomoc i byli w ciągłym kontakcie z nami, gotowi w razie potrzeby ruszyć z pomocą.

Piorun 4 znajdował się w odległości ok. 2 mil od klifów Gotlandii i na wysokości 3 mil od Visby. Duża fala i silny wiatr północny utrudniały mocno akcję holowniczą, jednak po kilku godzinach Piorun 4 wraz z kapitanem i załogantem szczęśliwie dobili do keji w Visby.

Jacht stracił ster w wyniku zderzenia z jakimś niezidentifikowanym obiektem znajdującym się tuż pod wodą. Jeszcze nie została podjęta decyzja czy jacht będzie naprawiany na miejscu, ani decyzja o dalszym udziale w wyścigu.

Czekamy jeszcze na dwa jachty: Kristi, który ma do Visby jeszcze ok. 10 mil i dotrze w okolicach północy i Bliskiego, który ma ok. 35 mil, którego będziemy się spodziewać we wczesnych godzinach porannych.

Tymczasem powoli trwają przygotowania do Pierwszego Dnia Polskiego w Visby 2014. Mięso przyprawione, grill się smaży, lód na Zaruskim ziębi a pogoda rozpieszcza. Czego chcieć więcej po dwudniowych zmaganiach na morzu..

„Polled 2” Jacka Chabowskiego pierwszy na mecie w Visby!

Pierwszy etap najdłuższych w Polsce długodystansowych regat morskich SailBook Cup już prawie zakończony – Visby czeka na ostatnie jachty.

Czwarta edycja regat SailBook Cup wystartowała z Sopotu w sobotę 19 lipca w samo południe. Linię startu przecięło 18 jednostek i obrały kurs na Visby na Gotlandii. Jeszcze pierwszego dnia z regat wycofało się kilka jachtów i zawróciło do Trójmiasta. „GoodSpeed” z awarią silnika popłynął do Gdyni, gdzie załoga zamierzała naprawić usterkę, następnie dopłynąć do Visby i wystartować w drugim etapie regat. „Blagodarnost II” z poważną awarią elektroniki musiała zrezygnować całkowicie z kontynuowania wyścigu.

Na trasie Sopot – Visby warunki wiatrowe były trudne – bardzo słaby wiatr, z wieloma dziurami zupełnie bez wiatru. Po wycofaniu się jachtu „Blagodarnost 2” stawkę prowadził „Quick Livener” Jacka Zielińskiego. Jednak w nocy z soboty na niedzielę wyprzedził go „Polled 2” Jacka Chabowskiego, a nad ranem Eugeniusz Jadczuk na jachcie „Barnaba”. Te trzy jachty stanowiły czołówkę wyścigu, reszta pozostała w tyle i rozjechała się po trasie. W pobliżu Gotlandii, ponownie prawie wszystkie jachty znalazły się blisko siebie. Taki układ zachował się niemal do mety w Visby, gdzie wiatr zadecydował, który jacht ma pierwszy przekroczyć metę.

Tutaj strategia nie pomagała – była to loteria. O tym kto będzie pierwszy na mecie decydował łut szczęścia, komu zawiało, ten się przesuwał do przodu.” – komentuje Jacek Zieliński, sternik jachtu „Quick Livener”. Pierwszy na mecie I etapu regat zameldował się jacht Polled 2 ze sternikiem Jackiem Chabowskim.

Klasyfikacja nieoficjalna po I etapie regat w poszczególnych klasach (z uwzględnieniem stosownych przeliczników):
klasa
KWR – „Facil” Łukasz Politański (Elbląg)
klasa ORC – „Polled 2” Jacek Chabowski (JSG Górki Zachodnie)
klasa Open – „Barnaba” Eugeniusza Jadczuka

Start do II etapu regat SailBook Cup planowany jest na środę 23 lipca o godz. 19. Jachty opłyną Gotlandię i Gotska Sandön prawą burtą i wrócą do Sopotu. Cała trasa liczy około 600 mil morskich. Pozycję jednostek, dzięki systemowi YellowBrick, śledzić można na bieżąco na stronie regat w zakładce Tracking. Przez cały czas regat tracking jachtów dostępny będzie również w Informacji Turystycznej w Sopocie na Placu Zdrojowym.

Tegoroczna edycja regat SailBook Cup jest hołdem złożonym pionierom polskiego żeglarstwa morskiego i ma uczcić pierwsze polskie morskie regaty w 1934r. (trasa Gdynia – Visby).

Ambasadorem regat jest kpt. Zygfryd „Zyga” Perlicki, jeden z najwybitniejszych polskich żeglarzy, olimpijczyk z Kilonii, skipper jachtu „Copernicus” w regatach okołoziemskich Whitbread, wielokrotny mistrz Polski w klasach olimpijskich i morskich, doskonały sędzia żeglarski.

Organizatorzy: SailBook.pl, Pomorski Związek Żeglarski

Partnerzy: Gmina Miasto Sopot, Urząd Morski w Gdyni i Liga Morska i Rzeczna, Urząd Marszałkowski Województwa Warmińsko-Mazurskiego, Sopocki Klub Żeglarski Ergo Hestia Sopot, Fundacja Helios, Jachtklub Stoczni Gdańskiej, Polski Klub Morski, Puchar Bałtyku Południowego, Navinord

Sponsorzy: Naftoport, Voith, Work Service, Navcomm, Seldén, ICOM, Aero-Vaerft, 3 Sails, Ocean Sails, Henri Lloyd, AlmaPress Księgarnia Morska

Patroni medialni: SSI Jerzy Kuliński, Radio Gdańsk, Tawerna Skipperów, Magazyn Prestiż, Magazyn W Ślizgu, Młody Elbląg, Nowyj Kaliningrad, Solovela, Batsaans

Polled 2 pierwszy na mecie!

Stawka w dalszym ciągu dość zbita, jednak Polledowi udało się wyprzedzić Barnabę i w tej chwili właśnie przekracza linię mety. Gratulujemy, czekamy na następne jachty!

Wystartowała IV edycja SailBook Cup!

Zawodników na początku biegu podzieliła strategia. Jedni postanowili uderzyć na wschód, żeby nabrać wysokości, pozostali natomiast ruszyli prosto do celu, próbując dosłownie przeciąć Hel.

Wiatr delikatnie odkręcił i dla tych drugich okazało się to korzystniejszym wyborem.

Na czele nieustannie prowadzi Blagodarnost, za nim Polled 2 i Barnaba. Stawka póki co jest w miarę zbita, nawiązujemy kontakt wzrokowy i radiowy z większością zawodników.

Kpt. Goodspeeda zgłosił problem techniczny i udał się na przymusowy postój do Gdyni w celu uporania z awarią. Zapowiedzieli jednak rychły powrót na trasę.  Mały problem z trackerem występował na Generale Zaruskim, teraz już powinno być widać go na stronie YellowBricka.

Jacht organizatora traci powoli zasięg, więc kolejny news przed Gotlandią, tymczasem zapraszamy do śledzenia postępów jachtów  pod naszą zakładką TRACKING.

SailBook Cup wystartował!

Sygnał ze statku Urzędu Morskiego w Gdyni rozpoczął czwartą edycję najdłuższych w Polsce długodystansowych regat morskich SailBook Cup. Linię startu przecięło 18 jednostek, w tym legendarny żaglowiec „Generał Zaruski”.

Uroczystość otwarcia regat SailBook Cup 2014 odbyła się o godz. 11 w sopockiej marinie. Udanego wyścigu życzyli żeglarzom prezydent Sopotu Jacek Karnowski, prezes Pomorskiego Związku Żeglarskiego Bogusław Witkowski, dyrektor Urzędu Morskiego w Gdyni i jednocześnie prezes Ligi Morskiej i Rzecznej Andrzej Królikowski oraz pomysłodawca i główny organizator regat Jacek Zieliński.

Głos zabrał także jeden z najsłynniejszych polskich żeglarzy Zygfryd „Zyga” Perlicki – ambasador regat, który specjalnie przybył na uroczystość na jachcie „Copernicus”, na którym czterdzieści lat temu wystartował w wokółziemskich regatach Whitbread.

Historycznych odniesień było więcej. Przypomniał je Aleksander Gosk prowadzący uroczystość. Tegoroczne regaty SailBook Cup odbywają się w 80 rocznicę pierwszego tego rodzaju żeglarskiego wyścigu. Znakiem tego był, wystawiony na widok publiczny, srebrny puchar z lat trzydziestych ubiegłego wieku, stanowiący główne trofeum w zawodach.

Regaty wystartowały w samo południe przy dźwiękach orkiestry dętej i znikomym wietrze. Sygnał do rozpoczęcia zmagań został podany z jednego z dwóch asystujących imprezie statków Urzędu Morskiego w Gdyni. Linię startu przecięło 18 jachtów, w tym żaglowiec „Generał Zaruski”.

Jachty obrały kurs na Visby na Gotlandii. Stamtąd wystartują do drugiego etapu. Opłyną Gotlandię i Gotska Sandön prawą burtą i wrócą do Sopotu. Pierwszych spodziewać się można za około tydzień. Cała trasa liczy około 600 mil morskich. Pozycję jednostek, dzięki systemowi YellowBrick, śledzić można na bieżąco na stronie regat w zakładce Tracking.

Przez cały czas regat tracking jachtów dostępny będzie również w Informacji Turystycznej w Sopocie na Placu Zdrojowym. Tam również oglądać można, wspomniany wyżej, srebrny puchar.

Organizatorzy: SailBook.pl, Pomorski Związek Żeglarski

Partnerzy: Gmina Miasto Sopot, Urząd Morski w Gdyni i Liga Morska i Rzeczna, Urząd Marszałkowski Województwa Warmińsko-Mazurskiego, Sopocki Klub Żeglarski Ergo Hestia Sopot, Fundacja Helios, Jachtklub Stoczni Gdańskiej, Polski Klub Morski, Puchar Bałtyku Południowego, Navinord

Sponsorzy: Naftoport, Voith, Work Service, Navcomm, Seldén, ICOM, Aero-Vaerft, 3 Sails, Ocean Sails, Henri Lloyd, AlmaPress Księgarnia Morska

Patroni medialni: SSI Jerzy Kuliński, Radio Gdańsk, Tawerna Skipperów, Magazyn Prestiż, Magazyn W Ślizgu, Młody Elbląg, Nowyj Kaliningrad, Solovela, Batsaans

Będzie widowiskowy start

Jutro w samo południe żądni tygodniowej dawki adrenaliny żeglarze zmierzą się z ..  brakiem wiatru..  na starcie na pewno będzie to utrudnienie dla najcięższych jednostek – Generała Zaruskiego i  Barnaby – ich kilkudziesięciotonowe kadłuby potrzebują go najwięcej. Czy mniejsze jednostki wykorzystają szansę na zdobycie wystarczającej przewagi w drodze do Visby?

IMG_1120

Boiskiem tej gry jest Bałtyk, karty rozdaje Neptun, więc wszystko może się zdarzyć.

 

Jedno jest pewne  – dziś o 18.00 trening kondycyjny w SKŻ Ergo Hestia w Sopocie. Zapraszamy!

 

Na trzy dni przed startem spełnia się nasze marzenie!

W ogólnym chaosie nadeszła chwila zadumy – pora na sentymenty:)

 

Pamiętam, jak równo rok temu, po zeszłorocznej edycji regat, robiliśmy sobie na Quicku małe podsumowanie III edycji SailBook Cup. Rozmawialiśmy o tym, co nam się udało, jakie były porażki, omawialiśmy nietrafione pomysły i zastanawialiśmy się  co zmienić, żeby nasz event ulepszyć. Oboje uznaliśmy, że do zdecydowanych plusów minionej edycji należały: liczba zgłoszonych jednostek, tracking i prawdziwie zaangażowani partnerzy regat. Gdybaliśmy wtedy w żartach, że w IV edycji kolejny raz zdublujemy jachty startujące – I edycja = 3 jachty, II edycja = 6 jachtów, III edycja = 12 jachtów, no to w IV edycji musi być przecież 24?!

Postanowiliśmy powściągnąć się w marzeniach i sprawdzone rozwiązania kontynuować, a niedociągnięcia naciągnąć. Ponieważ impreza przerosła wtedy dwukrotnie nasze oczekiwania, zaplanowaliśmy w kolejnej przyłożyć się bardziej do „wody”, stworzyć jasną instrukcję żeglugi, odpowiednio wcześnie zaplanować współrzędne startu i finiszu,  ale też nie poprzestawać na promocji – uporządkować nasze działania w czasie, tworzyć harmonogramy, plany i projekty. Wszystko odpowiednio wcześnie, żeby zminimalizować  nieoczekiwane wydarzenia.

Najwyraźniej tak się nie da..

Wszystko co sobie wtedy sobie założyliśmy udało nam się w tym roku zrealizować. Mamy fantastycznych, wspierających partnerów, sponsorów i patronów; wystarczająco wcześnie opracowaliśmy i opublikowaliśmy dokumenty regatowe, załatwiliśmy ponownie tracking od YellowBricka. Nie mogliśmy przewidzieć, że będziemy przenosić imprezę z Gdańska do Sopotu, że w grudniowy wieczór po Uroczystym Zakończeniu Pucharu Bałtyku Południowego obmyślimy wydłużenie trasy do 600 mil i podział na dwa biegi z osobna poza klasyfikacją generalną..

A tym bardziej nie zakładaliśmy powtórzenia sukcesu dublowania i zgromadzenia 24 załóg w morskich regatach długodystansowych!

Szok! Ale niezwykle pozytywny..

Aleksandra Warecka